Nie masz czasu, odwagi ani umiejętności, żeby samodzielnie skontaktować się z redakcją i opowiedzieć o swoim biznesie? Proponuję metodę małych kroków, które przydadzą Ci się niezależnie od Twoich medialnych planów. A że szczęście szuka okazji, nigdy nie wiadomo, dokąd Cię one zaprowadzą.

1. Networkuj i mów o sobie

Korzystaj z okazji do spotkań w tzw. realu i szukaj wspierających społeczności on-line. Takie miejsca są okazją do tego, aby dać się poznać, podzielić się swoją historią, wiedzą i doświadczeniem.

Jeśli czujesz, że to co robisz może być interesujące dla mediów, powiedz głośno, że szukasz dziennikarzy, którzy byliby zainteresowani tematyką, którą się zajmujesz.

Być może w tej społeczności będzie akurat redaktorka któregoś z magazynów, a może ktoś ma znajomą dziennikarkę i pomoże Ci umówić się na spotkanie.

Znam takie historie z bliskiego otoczenia i wiem, że to się dzieje.

W najgorszym wypadku po prostu nabierzesz wprawy w mówieniu o swoim biznesie.

2. Bloguj na temat, którym się zajmujesz

I niech nie zwodzą Cię miłe meandry pisania o tzw. lifestyle’u, które nabijają statystyki, ale rozmywają Twój wizerunek.

Merytoryczny blog to pożywka dla SEO i robotów Google.

Dziennikarze szukając ekspertów, rozmówców i komentatorów korzystają ze swoich kontaktów, ale tak samo jak reszta świata, korzystają z wyszukiwarki.

Zadbaj o to, żeby łatwo można Cię było znaleźć i utwierdzić się w przekonaniu, że autor bloga zna się na rzeczy i warto zaprosić go do rozmowy.

W najgorszym wypadku Twoja strona znajdzie się po prostu na wyższej pozycji w wyszukiwarce.

3. Załóż podstronę „Dla mediów”

Masz stronę na WordPressie albo w innym, prostym w obsłudze systemie?

Załóż podstronę „Dla mediów” i dodaj ją do głównego menu na stronie.

Zamieść tam krótki i treściwy opis swojego biznesu, krótką notkę biograficzną i swoje zdjęcie portretowe (ale niekoniecznie to, które masz w paszporcie).

Jeśli jesteś projektantką, zadbaj o to, żeby można było tam znaleźć zdjęcia produktowe i wizerunkowe w rozdzielczości 300 dpi. Paczkę ze zdjęciami zapisz na serwerze, a na stronie zamieść link do pobrania.

Koniecznie dopisz tam kontaktowy adres e-mail – taki, z którego pocztę odbierasz regularnie.

Dla dziennikarza, który trafi na Twoją stronę, sekcja „Dla mediów” to sygnał, że jesteś otwarta na kontakty z mediami i wiesz, jak ułatwić pracę dziennikarzom.

A w najgorszym wypadku? Twoja strona będzie wyglądać po prostu bardziej profesjonalnie.

4. Wykorzystaj Facebooka

Wiesz już, z którym dziennikarzem lub dziennikarką chciałabyś się w przyszłości skontaktować?

Wielu z nich ma otwarte profile w mediach społecznościowych, z możliwością ich śledzenia (funkcja „Follow”).

Niektórzy zakładają nawet fanpejdże swoich audycji czy programów (na pewno znasz pana Nogasia na Stronie albo Matkę Polkę Feministkę, którą jeszcze niedawno można było usłyszeć w Trójce; ja np. uwielbiam złośliwe, ale celne komentarze Wojciecha Orlińskiego i informacje z dziedziny nowych mediów i big data u Vadima Makarenki).

Polubienie takiego profilu, obserwowanie i merytoryczne komentarze, które przedstawiają Twój punkt widzenia na dany temat to sposób na długofalowe budowanie relacji z dziennikarzem. Ciekawa wymiana zdań może zaowocować kontynuacją w postaci rozmowy na antenie.

Łatwiej też będzie znaleźć Ci pretekst do kontaktu, a szansa na to, że Twój mail zostanie przeczytany od razu rośnie.

W najgorszym wypadku? Dasz się poznać także innym fanom na profilu, których zapewne interesuje ten sam temat. Niewykluczone, że to także Twoi potencjalni klienci.

5. …i Instagram też!

Prowadzisz konto na Instagramie? Zapewne tak.

Kup najnowszy numer czasopisma, w którym chciałabyś się znaleźć i zrób jego zdjęcie w atrakcyjnej stylizacji.

Jeśli jesteś projektantką, możesz użyć w kadrze swoich produktów lub pokazać magazyn we wnętrzu pracowni.

Nie zapomnij oznaczyć na zdjęciu i otagować w poście nazwy redakcji – większość z nich również aktywnie promuje się na Insta i z łatwością odnajdziesz ich profile.

Niektóre redakcje chętnie repostują takie zdjęcia u siebie, oznaczając, kto jest autorem (przykład 1, przykład 2, przykład 3). A nuż, któraś z redaktorek zainteresuje się tym, co robisz?

W najgorszym wypadku? Po prostu masz kolejny pomysł na instagramowe zdjęcie!

Przydadzą Ci się te porady? Masz inne pomysły?

Podziel się w komentarzu!